...czyli wypieki, które mniej gryzą w sumienie
sobota, 25 stycznia 2014

Sahlab (inaczej: salep) to pyszny, gęsty, słodki arabski napój. Do tego prosty w przygotowaniu. Nie oszukujmy się- dzisiejszy, "komercyjny" sahlab różni się składem od tradycyjnego. Warto jednak wiedzieć, że o napoju tym pisał już w 1808 w "Dykcyonarzu Roślinnym" Jan Krzysztof Kluk, gdzie polecał go na biegunki i suchoty oraz dla organizmów wyniszczonych chorobą. Ponadto napój ten był zalecany "dla oziębłych do sprawy małżeńskiej" ;) I choć unowocześniony salep pewnie aż tylu walorów nie posiada, to i tak go polecam ze względu na smak :) Przepis wzięłam stąd: http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/02/sahlab-egipski-sodki-napoj.html Do dzieła!

Sahlab

Składniki (na 4 duże porcje):

-4 szklanki mleka
-1/2 szklanki mąki kukurydzianej
-cukier do smaku (wg arabskiej tradycji kulnarnej powinno być słodko)
-wanilia w ilości wg uznania
-cynamon
-płatki migdałowe (lub posiekane niesolone pistacje)

Odlewamy kilka łyżek mleka, dokładnie mieszamy z mąką kukurydzianą. Resztę mleka wlewamy do garnka i gotujemy na wolnym ogniu. Obserwujemy mleko- zanim zacznie się gotować dodajemy do niego stopniowo naszą mieszankę z mąki i mleka, cały czas intensywnie mieszamy (uważamy, by nie powstały grudki). Po zagotowaniu dodajemy wanilię i cukier. Gotujemy i mieszamy kilka minut, aż płyn nieco zgęstnieje. Przelewamy do naczyń, posypujemy cynamonem (ja posypałam bardzo obficie) i płatkami migdałowymi. Podajemy na gorąco. Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Kuchnia arabska" Embed 70tvjbxwrxbiivkos3oq0qrqwsj4tqzz

sobota, 18 stycznia 2014

motylki

Ostatnio polubiłam się z mąką owsianą. Jest specyficzna, słabo wyrasta, ale mnie bardzo odpowiada :) Zrobiłam z niej niedawno muffinki, które nie doczekały się zdjęcia- tak szybko zniknęły :P Na szczęście udało się uwiecznić te owsiane motylki (dziękuję Marz za użyczenie foremek!). W smaku nie aż tak powalające jak wspomniane muffiny, ale bardzo smaczne, bardzo sycące i o bardzo dobrym składzie. Wykorzystałam ten przepis: http://bez-maki-i-cukru.blogspot.com/2013/02/muffinki-z-maki-owsianej.html Brakowało mi jakiejś kropki nad "i", więc oblałam je roztopioną czekoladą  (od tego, jakiej użyjecie zależy, czy wypiek będzie prawdziwie bezcukrowy) z nadzieniem migdałowym i posypałam wiórkami kokosowymi, co okazało się świetnym wyborem. Zachęcam do wypróbowania! :)

Owsiane FIT motylki

Składniki (na 7-8 motylków lub 10-12 tradycyjnych muffinek):
-2 szklanki mąki owsianej
-1/2 szklanki płatków owsianych
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki sody
-1 łyżka kakao
-garść jagód goji
-garść płatków migdałowych
-5 łyżek ksylitolu
-1 jajko
-ok. 200 g jogurtu naturalnego
-1/3 szklanki oleju

Dodatkowo:
-lubiana czekolada (u mnie z nadzieniem migdałowym)
-wiórki kokosowe

Piekarnik nastawiamy na 180*C. W jednym nacyzniu mieszamy mąkę, płatki owsiane, kakao, proszek, sodę, ksylitol, płatki migdałowe i jagody goji. W drugim roztrzepujemy jajko widelcem, dodajemy jogurt i olej, znów roztrzepujemy. Suche składniki wsypujemy do mokrych, łączymy szybko i niedbale. Przekładamy do silikonowych foremek. Pieczemy ok. 25 minut w 180*C. Wyciągamy, studzimy. W kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę. Płynną nakładamy na pomocą łyżeczki na nasze babeczki. Posypujemy z wierzchu wiórkami kokosowymi. Czekamy, aż czekolada zastygnie. Smacznego!

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Gajar ka halwa

Jeszcze rok temu obawiałabym się zrobić taki deser. Jednak (również dzięki temu blogowi) nabrałam pewnej, nazwijmy to, odwagi kulinarnej ;) i podjęłam się tego "wyczynu". Marchewka gotowana w mleku- to nie brzmi dobrze, prawda? A jest pyszne! Z chrupiącymi orzechami, pysznym kokosem, pięknie pachnące kardamonem... Zaskakujący deser kuchni indyjskiej. Przepis wzięłam od Natalii, stąd: http://www.poezja-smaku.pl/marchewka-w-mleku-indyjski-deser-gajar-ka-halwa/ Polecam!

Gajar ka halwa

Składniki (na 2 spore porcje):
-3 marchewki
-1 szklanka mleka
-1/4 szklanki brązowego cukru trzcinowego demerara
-1 łyżka wiórków kokosowych
-6 orzechów (u mnie włoskie)+ ewentualnie trochę suszonych owoców (u mnie kilka suszonych żurawin)
-1 łyżka klarowanego masła
-spora szczypta mielonego kardamonu

dodatkowo: orzechy (u mnie płatki migdałowe) i kokos do posypania

Marchewki myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o najmniejszych oczkach. Orzechy i inne bakalie kroimy na małe kawałeczki. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło. Podsmażamy na nim orzechy i ewentualnie inne bakalie, aż uzyskają złoty kolor. Następnie dodajemy startą marchew, trzymamy na ogniu aż zmieknie i zmniejszy objętość. W tym czasie lekko podgrzewamy mleko. Dodajemy je do marchewki na patelni, dorzucamy cukier i wiórki kokosowe. Gotujemy wszystko razem na średnim ogniu, nie zapominajac o częstym mieszaniu, około 10-15 minut. Gdy marchew wchłonie cały płyn (nawet po naciśnięciu jej mleko nie powinno wypływać) dodajemy kardamon i mieszamy. Przekładamy do salaterek, posypujemy orzechami/migdałami i wiórkami kokosa. Podajemy ciepłe. Smacznego!

Deser w kolorze POMARAŃCZOWYM zgłaszam do akcji "Świąteczna tęcza smaków 3" UPDATE: oraz "Kuchnia arabska"
Embed mda3xmwj69trkhkntsquczrgwz2uyqzz

 Embed 70tvjbxwrxbiivkos3oq0qrqwsj4tqzz

sobota, 04 stycznia 2014

Philadelphia Cake

Bardzo apetyczna babka! ;) Ciasto te jest kolejną próbą przekonania Lubego do smaków okołosernikowych. Próbą, dodajmy, bardzo udaną, choć muszę przyznać, że smakowo ma z sernikiem niewiele wspólnego :P  Ciasto w oryginale pochodzi stąd: http://www.kraftrecipes.com/recipes/philadelphia-pound-cake-51977.aspx#reviews , choć ja pierwszy raz zobaczyłam je na Moich Wypiekach. Zmniejszyłam ilość tłuszczu, mąkę tortową zastąpiłam pełnoziarnistą, biały cukier zamieniłam na brązowy, zrezygnowałam z lukru. Babka wychodzi smakowita i przyjemnie wilgotna. Gorąco polecam!

Philadelphia Cake, zdrowiej i lżej

 Składniki (na sporą keksówkę):
-240 g serka kremowego typu philadelphia (użyłam lżejszej wersji z domieszką jogurtu, kupionej w Kauflandzie)
-150 g masła
-niepełna szklanka brązowego cukru trzcinowego demerara
-4 duże jajka
-2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
-1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-wanilia
-odrobina oleju do formy
 
Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej- wyciągamy je minimum 2 godziny wcześniej z lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 160*C. Masło kroimy na kawałki, ucieramy mikserem razem z cukrem na lekką i puszysta masę. Dodajemy połowę serka kremowego, cały czas miksując. Nie przerywając miksowania dodajemy po chwili drugą połowę serka. Wbijamy jedno jajko, dokładnie miksujemy je z resztą masy, czynność tę powtarzamy po każdym wbitym jajku z osobna. Dodajemy wanilię i znowu miksujemy. Bezpośrednio na masę przesiewamy przez sito mąkę i proszek do pieczenia (można je przesiać wcześniej i teraz dodać, ale ja zrobiłam tak, by nie brudzić naczyń ;>). Delikatnie mieszamy ciasto łyżką. Przekładamy je do naoliwionej keksówki. Pieczemy ok. godziny w 160*C, do suchego patyczka. Studzimy i zajadamy:) Smacznego!
 

Przepis na ŻÓŁTĄ babkę zgłaszam do akcji "Świąteczna tęcza smaków 3"
 Embed mda3xmwj69trkhkntsquczrgwz2uyqzz

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów