...czyli wypieki, które mniej gryzą w sumienie
środa, 28 listopada 2012

Liebster Blog

Jako, że bloguję zaledwie od kilku miesięcy, wszelkie przejawy Waszego uznania niezmiernie mnie cieszą. Ostatnio zostałam nominowana przez juli_01 z http://kulinarnyblogjulii.blox.pl/html do Liebster Blog Award.
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował." Oto zadane mi pytania wraz z moimi odpowiedziami.

1. Wolisz gotować czy jeść?
I jedno, i drugie ;)
2. Ulubiona potrawa mięsna?
Nie mam jakiejś "naj"
3. Ulubiona kuchnia (np. włoska)
No właśnie włoska
4. Kto przygotowuje Wigilię w waszym domu?
Mama rządzi ;) ale w tym roku zwiększę swój wkład
5. Skosztowałabyś duriana?
Nie sądzę :P (to owoc, który podobno jest pyszny, ale śmierdzi jak zepsute mięso)
6. W jakim sklepie robisz zakupy?
W różnistych ;)
7. Skąd pomysł na kulinarnego bloga?
Chciałam stworzyć bazę przepisów dla osób jak ja szukających zdrowych słodkości
8. Najważniejsza potrawa w niedzielę to...
To, co akurat jest na obiad ;)
9. Bywa tak, że tracisz motywację do prowadzenia bloga?
Pewnie, szczególnie, gdy nie mam czasu na przygotowanie czegoś co "nadawałoby się" do pokazania
10. Jakiej potrawy jeszcze nie jadłeś?
Wielu jeszcze nie jadłam ;)
11. Ulubiony program kulinarny?
"Bez rezerwacji"- choć to tak naprawdę wg mnie bardziej program podróżniczy

Chyba wszystkie lubiane przeze mnie blogi były już nominowane, więc wybaczcie, ale nie pociągnę zabawy dalej. Niemniej naprawdę jest mi miło :) Pozdrawiam i zapraszam niebawem na standardową notkę z przepisem ;)

niedziela, 25 listopada 2012

torcik

Są takie dni, że po prostu potrzebujesz ciasta z kremem czekoladowym. Jak jednak dobrać składniki, by były w zgodzie z filozofią zdrowego żywienia? Znalazłam kiedyś u better choice przepis na zdrowy krem czekoladowy do smarowania (coś a la nutella) z awokado, tu: http://zdrowie-przez-kuchnie.blogspot.com/2012/05/mus-czekoladowy-bardzo-zdrowy.html a że mój Luby jest fanem awokado, a jedno poniewierało się akurat w kuchni, wszystko się cudownie zgrało ;) Krem jest leciutki, słodzony tylko miodem i odrobinką stewii. Nie chciało mi się tego dnia piec, więc zrobiłam spód z pokruszonych ciastek owsianych z jak najmniejszą ilością masła- tylko tyle, by ładnie to związać. Na to wyłożyłam krem i mandarynki. Zarówno spód, jak i warstwa kremu są cieniutkie, co sprawia, że ciasto nieźle się kruszy. Utrudnia to krojenie, ale wrzucamy w siebie mniej kalorii ;) Całość jest absolutnie przepyszna- nieskromnie powiem, że to jedne z najlepszych słodkości, jakie w życiu jadłam. Do tego awokado ma tak dużo właściwości "antychorobowych", że nic, tylko się zajadać;) Gorąco polecam!

Torcik na zimno z czekoladowym kremem z awokado

Składniki (na tortownicę 23 cm):

Spód:
-14 ciastek owsianych (najlepiej domowych; u mnie poł na pół: owsiane i owsiano-kokosowe)
-3 łyżki masła

Krem:
-1 dojrzałe awokado
-2 czubate łyżki gorzkiego kakao
-2 łyżki miodu
-pół łyżeczki stewii

Do przybrania: owoce (u mnie mandarynki)

Ciastka owsiane rozkruszamy tłuczkiem na drobne okruszki. Masło roztapiamy, wlewamy do ciastek. Mieszamy, masą wylepiamy tortownicę i wsadzamy ją do lodówki. Awokado rozcinamy na pół, wyciągamy pestkę. Miąższ wybieramy łyżeczką (jak kiwi) do miseczki. Rozgniatamy go widelcem. Dodajemy kakao i znowu rozgniatamy. Dodajemy miód i stewię, dokładnie mieszamy. Wyciągamy spód z lodówki, smarujemy go naszym kremem (warstwa ma być cienka, ale dokładnie pokrywająca cały spód), znowu wkładamy do lodówki. Gdy krem nieco stężeje wyciągamy ciasto z lodówki i dekorujemy owocami (ja użyłam mandarynek). Znowu wkładamy do lodówki i w niej przechowujemy :) Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Odporni ze smakiem" i "Egzotyka zimową porą"

Embed_ypftosz1zihhxvytpnfo60ekvywszwzz Embed_yiuidnper3kgmh6zqxewowbxfpodqazz

sobota, 17 listopada 2012

makaroniki

Tyle się nasłuchałam o tym, jak kłopotliwa w obejściu jest beza, że nigdy nie próbowałam takowej zrobić. Okazało się jednak, że ciastka zwane makaronikami, choć są jej bliskimi krewnymi, są banalnie proste w przygotowaniu. Przepis na smaczne orzechowo- kawowe beziki znalazłam tu: http://nietypowewypieki.blogspot.com/2012/04/makaroniki-laskowo-kawowe.html Jest to nietradycyjna wersja makaroników, bo nieprzekładana żadnym kremem, do tego cukier zamieniłam na fruktozę. Ich niewątpliwym atutem dla dbających o zdrowie i sylwetkę jest to, że nie mają w sobie tłuszczu, mąki, proszku do pieczenia ani glutenu. Za to mają intensywnie orzechowy smak i apetyczne wilgotne wnętrze pod chrupiącym wierzchem:) Polecam!

Obłędnie orzechowe makaroniki

Składniki (na 2 blaszki makaroników):
-300 g zmielonych orzechów (u mnie fistaszki)
-3 białka jajek
-150 g fruktozowego pudru
-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
-1 łyżeczka kakao
-szczypta soli

Nagrzewamy piekarnik do 150C. Ubijamy białka z solą, stopniowo dodajemy do nich fruktozę. Ubijamy, aż piana będzie sztywna. Dodajemy kawę i kakao. Wyłączamy i odkładamy mikser i stopniowo dodajemy orzechy, mieszamy powoli łyżką. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Teraz tradycyjnie powinno się ciastem napełnić szpryckę/rękaw cukierniczy i wyciskać zgrabne kształty, ale ja po prostu nakładałam masę łyżką :) Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez ok. 20 minut w 150C. Po wyciągnięciu z piekarnika są bardzo miekkie- należy odczekać, aż ostygn i nieco stężeją. Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "W orzechowym raju" http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/w-orzechowym-raju

Embed_9tffmqcoo8trtz9exwzqgtzqkyabcazz
niedziela, 11 listopada 2012

egipskie ciacho

Zawsze intersowało mnie, co jedzą mieszkańcy egzotycznych krajów. A że od jakiegoś czasu najbardziej interesują mnie wypieki, gdy tylko zobaczyłam ten przepis: http://www.sztukakulinarna.pl/przepisy/Egipskie+ciasto+kukurydziane.html od razu zabrałam się do roboty. Przepis nie był zbyt szczegółowy, więc musiałam odrobinkę pokombinować ;) Cukier zastąpiłam fruktozą. Ciasto jest bardzo smaczne, lekkie, nie przypomina w smaku ciast "tradycyjnych". Dobre dla osób na diecie bezglutenowej. Wprowadza do naszej kuchni powiew egzotyki ;) Polecam!

Egipskie ciasto kukurydziane

Składniki (na tortownicę o średnicy 23 cm):
-1 litr mleka
-250 g mąki kukurydzianej
-120 g fruktozy
-3 jajka
-50 g masła
-wanilia do smaku (w wybranej formie)
-szczypta soli
-5 plastrów ananasa lub cząstek pomarańczy
-tłuszcz i mąka do formy

Jajka rozdzielamy na białka i żóltka, białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę, odstawiamy. Mleko zagotowujemy z wanilią. Powoli wsypujemy do niego mąkę, stale mieszamy, by nie stworzyły się grudki (u mnie okazało się to niewykonalne- powstały wielkie grudy, ale rozbiłam je mikserem po ściągnięciu z ognia i było ok ;>). Zdejmujemy masę z ognia, (w tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200C), dodajemy pojedynczo żółtka, masło, a na końcu pianę z białek. Mieszamy, przekładamy do natłuszczonej i wysypanej mąką formy. Pieczemy ok. godziny (u mnie 1h 10 min) w 200C. Wyciągamy z piekarnika. Po przestygnięciu ozdabiamy owocami. Smacznego! :)

Przepis zgłaszam do akcji: "Nieznana kuchnia świata" i "Szukamy alternatywy dla mąki pszennej"

Embed_4whalbvblqjyx4bvsxruzo9gapr6zqzz Embed_8rep5xflke47szwuarfwny3gvzy8lqzz

 

czwartek, 08 listopada 2012

romby

Bez zbędnych wstępów- te romby to absolutna rewelacja! Zdrowy rozsądek jakoś powstrzymał mnie przed zjedzeniem całej blaszki.  A właściwie: częściowo rozsądek, częściowo inni fani słodkości wokół mnie ;P Jak dla mnie to najsmaczniejszy wypiek z mąki orkiszowej razowej, z jakim miałam do czynienia. Inspirację znalazłam na wielokrotnie przez mnie wychwalanym blogu dorotus76, tu: http://www.mojewypieki.com/przepis/orkiszowe-muffinki-z-brzoskwiniami-i-amaretti Oczywiście trochę pokombinowałam: dałam więcej owoców, użyłam jogurtu greckiego w wersji light, zamiast amaretti wykorzystałam ciastka owsiane (i tylko dwa ciastka na 12 sztuk, zamiast po jednym na sztukę), pożonglowałam proporcjami, no i zamiast typowych babeczek zrobiłam z tego kanciaste babko-ciacha ;) Przepis podaję już z moimi zmianami. Gorąco polecam! :)

Słodkie i zdrowe romby orkiszowe

Składniki (na 12 rombów):
-195 g mąki orkiszowej razowej
-1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 całe duże jajko+ 1 zółtko (albo dwa małe całe jajka)
-4 1/2 łyżki oleju
-9 łyżek jogurtu greckiego light
-120 g jasnego brązowego cukru trzcinowego (demerara)
-4 brzoskwinie
-2 ciasteczka owsiane (u mnie Złotokłose owsiane z kokosem)
-odrobina wanilii (ekstrakt, cukier z wanilią- co macie) lub ekstraktu migdałowego

Wszyskie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Piekarnik rozgrzewamy do 190C. W jednym naczyniu roztrzepujemy jajka, łączymy je z olejem, jogurtem i wanilią. W drugim naczyniu mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cukrem. Składniki suche wsypujemy do mokrych, mieszamy niezbyt starannie- tylko do połączenia się składników. Masę przelewamy do formy na ciastka/muffinki wyłożonej papierem do pieczenia/papilotkami. Brzoskwinie kroimy w paseczki. Na każdy romb kladziemy pięć paseczków: jeden duży przez środek i cztery małe wokół- tak, by tworzyły romb wokół środkowego paska (choć pod posypką może to być słabo widać :P). Rozkruszamy dwa ciastka owsiane. Okruszkami posypujemy nasze romby. Pieczemy w 190C do suchego patyczka, przez około 25 minut (u mnie 35). Po wyciągnięciu studzimy w formie- inaczej mogą się połamać. Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Szukamy alternatywy dla mąki pszennej"

Embed_8rep5xflke47szwuarfwny3gvzy8lqzz
piątek, 02 listopada 2012

tarta z manny

Okazuje się, że nawet w tak małej kuchni jak moja można znaleźć coś, o czego posiadanie się nie podejrzewało. Ja odnalazłam formę do tarty :) chciałam jej zaraz użyć, ale nie miałam chęci na kruche (i kaloryczne) ciasto, które trzeba odpowiednio długo schładzać w lodówce. Ten przepis nadawał się idealnie: http://kulinarnyoliwek.blox.pl/2012/07/Zapiekanka-z-kaszy-manny-z-miodem-i-zurawina.html Użyłam mąki pełnoziarnistej, a cukier zastąpiłam fruktozą. Uzyskujemy z tego leciutki, bardzo smaczny wypiek bez proszku do pieczenia. Do tego bez tłuszczu (można ewentualnie odrobiną wysmarować formę), możemy więc śmiało ukroić sobie spory kawałek ;) Polecam!

Dietetyczna "tarta" z kaszy manny

Składniki (na formę o średnicy ok. 26 cm):
-2 szklanki mleka
-5 czubatych łyżek kaszy manny
-2 jajka
-2 czubate łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
-4 łyżki fruktozy
-2 łyżki płynnego miodu
-duża garść suszonej żurawiny
-mąka lub masło i bułka tarta do formy

Zagotowujemy mleko, dodajemy mannę. Chwilę gotujemy mieszając, by nie utworzyły się grudki. Zdejmujemy z ognia. Podczas, gdy manna stygnie, sparzamy żurawinę wrzątkiem, po czym ją osuszamy. Do manny wbijamy jajka i miksujemy. Dodajemy mąkę i fruktozę, znowu miksujemy. Wsypujemy żurawinę i mieszamy. Formę wysypujemy mąką (bądź też traktujemy ją masłem i bułką tartą). Wykładamy do niej naszą masę, polewamy miodem. Pieczemy ok. 30 minut (u mnie 40) w 200C. Smacznego! :)

tarta z manny

 Przepis zgłaszam do akcji "Wielkie święto żurawiny 2012" http://wkuchni.usagi.pl/akcje/10/wielkie_swieto_zurawiny_2012.html

Embed_zc0jorhfzmgsxcuiwblrzqr7tm59gazz
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów