...czyli wypieki, które mniej gryzą w sumienie
sobota, 31 maja 2014

sałatka

Helena Rubinstein, córka ubogich polskich Żydów, stworzyła prawdziwe kosmetyczne imperium. Miała, jak na swoje czasy, nowoczesne podejście do urody- zalecała bowiem klientkom swojego salonu, by o urodę dbały nie tylko kosmetykami, ale również "od wewnątrz". Polecała im sałatkę, którą ponoć sama jadła codziennie. A że w dobrym zdrowiu przeżyła 95 lat, to chyba przepis jest dobry ;) Od siebie mogę dodać, że sałatka (choć w sumie bardziej nasuwa mi się słowo "owsianka") jest nie tylko zdrowa, ale i bardzo smaczna. Polecam!

Sałatka piękności Heleny Rubinstein

Składniki:
-1 szklanka płatków owsianych
-1 jabłko
-8 orzechów
-6 łyżek jogurtu naturalnego (u mnie grecki 0%)
-1 kopiasta łyżka miodu
-woda (ostudzona przegotowana lub mineralna)
-owoce, najlepiej sezonowe (wyjadłam wszystkie borówki, więc w domu miałam tylko nektarynę i banana)
-sok z 1/2 cytryny
-opcjonalnie: bakalie (u mnie rodzynki i suszona żurawina)

Płatki owsiane zalewamy wodą- tak by były dokładnie zamoczone, ale żeby nie 
pływały. Odstawiamy na minimum pół godziny, a najlepiej na całą noc (u mnie: na kilka godzin). Orzechy kroimy, wrzucamy do płatków. Dodajemy miód, mieszamy. Dodajemy jogurt naturalny, znowu mieszamy. Na tarce ścieramy obrane jabłko, dodajemy, polewamy sokiem z cytryny. Dodajemy inne pokrojone owoce i bakalie, wszystko mieszamy, pozwalamy smakom się połączyć. Najlepiej smakuje schłodzona. Smacznego! :) 

sobota, 24 maja 2014

pomarańcze

Bardzo dobry sposób na deser, naprawdę zdrowy i naprawdę FIT. Maksymalnie prosty i szybki. Tak ponoć tradycyjnie podaje się pomarańcze w Maroku. Ja na ten patent natknęłam się gdzieś na Kuchni + (bardzo żałuję, że nie mam na co dzień dostępu do tego kanału TV). Gorąco polecam (szczególnie w upały ;>)- świetnie smakuje i cudownie pachnie :)

Pomarańcze po marokańsku

Składniki (na 2 porcje):
-3 duże pomarańcze
-kopiasta łyżeczka miodu
-sporo cynamonu

Pomarańcze myjemy, obieramy ze skóry i, na ile tylko to możliwe bez dzielenia na cząstki, 
obdzieramy z białych błonek. Kroimy owoce na plasterki, układamy na talerzu. Polewamy z góry miodem, posypujemy obficie cynamonem. Dajemy chwilę smakom na "przegryzienie" ;), a potem możemy zajadać. Smacznego! :)

Przepis zgłaszam do akcji "Kuchnia marokańska"
 Embed oj8sms27yddngahqgndowcclwopexgzz

sobota, 17 maja 2014

babeczki

Maj w pełni, sezon piknikowy można więc uznać za rozpoczęty. A do pikniku z prawdziwego zdarzenia potrzebujemy przede wszystkim a.) koca b.) babeczek c.) mrówek. Dzisiaj zajmiemy się punktem "b" ;) Wyszłam od tego przepisu:klik, jednak ostatecznie powstały zgoła inne muffinki. Zwykłą mąkę zastąpiłam orkiszową razową, cukier zamieniłam na ksylitol, dałam duuużo skórki pomarańczowej, zrezygnowałam ze sztucznego aromatu. Wyszły z tego babeczki nie za słodkie, dość zgrzebne w wyglądzie, ale przy tym naprawdę zdrowe i smaczne, zwłaszcza ze szklanką mleka. Polecam nie tylko na piknik ;)

FIT piknikowe muffinki

Składniki (na ok. 10 muffinek):
-250 g mąki orkiszowej razowej
-75 g ksylitolu
-100 ml kwaśnej śmietany
-75 g oleju rzepakowego
-1 duże jajko
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-3 garście domowej kandyzowanej skórki pomarańczowej

Piekarnik nagrzewamy do 170*C. Przygotowujemy dwie miski. Do jednej wbijamy jajko, zalewamy je śmietaną i olejem, wszystko dokładnie roztrzepujemy za pomocą widelca- do uzyskania jednolitego płynu. Do drugiej miski wsypujemy mąkę, ksylitol i proszek, mieszamy je łyżką. Następnie wsypujemy to do miski z jajeczno-śmietanowym płynem. Mieszamy krótko łyżką. Wsypujemy skórkę pomarańczową, mieszamy delikatnie i możliwie krótko- tylko do połączneia sie składników. Masę (będzie bardzo gęsta,rwąca się, niemal jak kruszonka) przekładamy do silikonowej formy na muffinki. Pieczemy ok. 25 minut w 170*C. Wyciągamy, obracamy silikonową formę do góry dnem, aby muffinki zgrabnie wyskoczyły na talerz. Smacznego! :)

Przepis zgłaszam do akcji "Piknik majowy"
Embed khaw9p5fqwg4xenlgy1sgqdgu8wqiwzz 

poniedziałek, 12 maja 2014

ciasto kukurydziane

Ciasto z cyklu "Coś bym upiekła, ale nie chce mi się lecieć do sklepu po składniki" :P W trakcie przygotowań okazało się, że mam trochę za mało mąki kukurydzianej, dodałam więc troszkę sojowej i na szczęście nic to nie popsuło ;) Zmniejszyłam ilość słodzidła, a do tego biały cukier zastąpiłam mieszanką nierafinowanego brązowego i ksylitolu (użyłabym chętnie tylko ksylitolu, ale jego też miałam mało :P). Dodałam od siebie smakowitą czekoladę na wierzch zamiast cukru pudru. Wyszło z tego całkiem fajne ciasto, najlepiej spożywa się je na świeżym powietrzu ;) Oryginał pochodzi stąd: klik Do dzieła!

Kukurydziana babka z czekoladą

Składniki (na średnią formę z kominem):
-200 g mąki kukurydzianej (u mnie 189 g kukurydzianej i 11 g mąki sojowej)
-150 ml oleju rzepakowego
-4 jajka
-80 g brązowego cukru nierafinowanego demerara
-80 g ksylitolu
-50 ml soku wyciśniętego z cytryny
-1/2 łyżeczki sody
-80 g czekolady gorzkiej 70% kakao
-łyżeczka miodu
-chlust mleka, dobrze sprawdzi się odtłuszczone mleko zagęszczone "do kawy" (2,5%)

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180*C. Jajka miksujemy ze słodzidłami na puszystą masę. Dodajemy sok z cytryny i znowu miksujemy. Następnie wsypujemy mąkę, sodę i olej, ponownie miksujemy. Przelewamy masę do silikonowej formy z kominem. Pieczemy w 180*C ok. 35 minut- do suchego patyczka. Wyciągamy ciasto, studzimy w formie, wykładamy z formy na talerz. W kąpieli wodnej topimy gorzką czekoladę z miodem i mlekiem, cały czas mieszając. Gdy uzyskamy jednolitą masę, ściągamy ją z palnika. Masą dokładnie smarujemy wierzch, boki i środek (miejsce po kominie) ciasta. Czekamy aż zastygnie. Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Piknik majowy"
 Embed khaw9p5fqwg4xenlgy1sgqdgu8wqiwzz

poniedziałek, 05 maja 2014

marokańskie migdałowe

Na upieczenie ciasta bez mąki nie trzeba mnie długo namawiać. A ten marokański przepis: klik wydał mi się szczególnie kuszący. Warto trochę powstrzymać apetyt i zjeść ciasto dzień po upieczeniu- pierwszego dnia smakowało  moim bliskim, ale dla mnie wydawało się smaczne, ale nieco zbyt słodkie i nieco zbyt tłuste. Następnego dnia nieco obeschło, na górze wytworzyła się chrupiąca skórka, "wyparowała" nadmierna słodycz i maślaność- ciacho było naprawdę pyszne! Tak więc cierpliwość popłaca ;) Moje zmiany w przepisie są niewielkie (o nich niżej),biały cukier zastąpiłam nierafinowanym brązowym, zrezygnowałam z cukru pudru na wierzch. Polecam!

Marokańskie ciasto migdałowe, bez mąki!

Składniki (na tortownicę 24 cm):
-200 g mielonych migdałów
-4 jajka
-100 g stopionego masła
-160 g trzcinowego cukru nierafinowanego demerara
-szczypta cynamonu (u mnie więcej, ok. łyżeczki)
-3 łyżki wody z kwiatu pomarańczy (nie miałam, użyłam naparu herbaty)

Nagrzewamy piekarnik do 200*C. Masło topimy w rondelku, odstawiamy na bok. Jajka miksujemy z cukrem do uzyskania puszystej masy.Dodajemy roztopione masło, migdały, cynamon i napar herbaciany/ wodę z kwiatu pomarańczy. Dokładnie miksujemy. Przelewamy ciasto do silikonowej tortownicy. Pieczemy w 200*C ok. 25 minut. Sprawdzamy patyczkiem- powinien być czysty. Studzimy i powstrzymujemy się od zjedzenia od razu- najlepsze następnego dnia ;) Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Kuchnia marokańska"
Embed oj8sms27yddngahqgndowcclwopexgzz 

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów