...czyli wypieki, które mniej gryzą w sumienie
poniedziałek, 13 lipca 2015

orechowki
Wybaczcie, że tak rzadko wrzucam teraz posty- pogoda skutecznie zniechęca mnie do kręcenia się wokół piekarnika, a nie będę przecież ciągle wrzucać koktajli;) Na szczęście ciasteczka mają to do siebie, że z reguły nie pieką się zbyt długo ;) Te są wyjątkowo kuszące- bardzo orzechowe (jedna z nielicznych opcji, gdzie pasują mi orzechy włoskie :P), bez mąki, bez tłuszczu, na samych białkach. Korzystałam z tego przepisu, wybrałam opcję z niższą zawartością cukru. Zamiast orzechów mielonych użyłam tartych- to fajnie podkręciło teksturę ciastek :) Do dzieła!

Orechowki 

Składniki (na 16 ciastek):

- 200 g tartych (lub mielonych) orzechów włoskich
- 120 g nierafinowanego cukru trzcinowego
- 3 białka
- 16 migdałów (w oryginale blanszowanych, u mnie- w skórkach)

Białka ubijamy w garnuszku na sztywną pianę (ja robię to z dodatkiem odrobiny soli). Do piany dodajemy cukier i orzechy, mieszamy. Garnuszek z naszą masą stawiamy na palnik, podgrzewamy ok. 5 minut, cały czas energicznie mieszając. Odstawiamy masę do przestudzenia. Piekarnik nagrzewamy do 180*C, blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z przestudzonej masy, mokrymi dłońmi, formujemy niewielkie ciasteczka. Na środek każdego ciastka wciskamy jeden migdał. Ciastka układamy na blaszce z papierem. Pieczemy ok. 20 minut w 180*C (sprawdźcie wcześniej- moje były gotowe po 17 minutach). Wyciągamy, studzimy. Smacznego! :)
 

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów