...czyli wypieki, które mniej gryzą w sumienie
niedziela, 30 września 2012

czeko muffinki

W czasach, gdy jeszcze nie zwracałam uwagi na "zdrowotność" składników, z których piekę, wypróbowałam kilka wersji czekoladowych muffinek i zawsze smakowały wspaniale. Gdy więc w "Ciastach za grosik" nr 6/2012 znlazłam przepis na zdrowszą, razową wersję- nie wahałam się ani chwili. I słusznie- babeczki są pyszne, lekkie i puszyste. Gdybym sama ich nie piekła, to chyba bym nie uwierzyła, że są w 100% razowe ;) Cukier biały zastąpiłam brązowym, zużyłam go mniej niż zalecano. Polecam!

Razowe muffinki czekoladowe

Składniki (na 12 muffinek):
- 2 szklanki mąki pszennej razowej
-łyżeczka proszku do pieczenia
-4 łyżki ciemnego, niesłodzonego kakao
-1/2 szklanki brązowego cukru trzcinowego demerara (jeśli wolicie słodsze wypieki dodajcie trochę więcej)
-2 jajka
-1/3 szklanki oleju
-2/3 szklanki mleka

Nagrzewamy piekarnik do 200C. Do jednego naczynia wsypujemy składniki suche (mąkę, proszek, kakao, cukier), mieszamy. W drugim naczyniu rozmącamy jajka widelcem, dodajemy do nich olej i mleko, dokładnie ubijamy widelcem. Do mokrych składników wsypujemy suche, mieszamy szybko i krótko. Ciasto rozdzielamy pomiędzy 12 dołków muffinkowej formy wyłożonej papilotkami. Pieczemy ok. 25 minut w 200C. Smacznego!

 Przepis zgłaszam do akcji "Hej ho, hej ho, do szkoły by się szło! Czyli co w śniadaniówce można znaleźć"

Embed_2mivrxjsoc4lkan3rgdcz56sbp5xnqzz

 

czwartek, 27 września 2012

placuszki

Już dość dawno temu kupiłam otręby. Jednak jakoś ciągle nie było mi z nimi po drodze ;) Mijałam je w kuchni i nie bardzo wiedziałam, co z nimi zrobić. Aż w końcu znalazłam u Miss Disorderly taki skład placków: http://feed-me-better.blogspot.com/2012/01/penoziarniste-pancakes.html Jestem z nich bardzo zadowolona! Nie dość, że robi się je błyskawicznie i są pyszne, to jeszcze superzdrowe: z otrębami, na maślance, bez cukru. Polecam! :)

Ps. Przy okazji chciałam podziękować (ze sporym opóźnieniem :P) Agacie z dreamytaste.blogspot.com za moją drugą nominację do Versatile Blogger Award :)

Otrębowe placuszki na maślance

Składniki (na jedną porcję; ja od razu podwoiłam ich ilość, żeby uzykać porcję dla 2 osób):
-3 czubate łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
-1 łyżka otrębów (u mnie pomieszane rodzaje trzymane w jednym opakowaniu)
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1/3 łyżeczki sody
-1 jajko
-1 łyzka miodu
-1/2 szklanki maślanki
-odrobina oliwy do smażenia

Wszystkie składniki (oprócz oliwy) wsypujemy do jednego naczynia, dokładnie mieszamy łyżką. Na patelni rozgrzewamy odrobinkę oliwy, małą chochelką nakładamy ciasto. Smażymy z każdej strony, dopóki na powierzchni nie pojawią sie babelki, a brzegi się nie zetną.
Autorka polecała, by placuszki podawać z masłem orzechowym i powidłami śliwkowymi. Faktycznie, okazało się to bardzo fajnym połączeniem, jednakże, jak łatwo się domyślić, mocno zwiększającym kaloryczność dania. Wypróbowałam potem wersję z samymi powidłami- także była świetna. Na końcu jedliśmy suche placki i również były pyszne (wtedy mozna je bezproblemowo wpakowac do śniadaniówki ;>)! Wybór należy do Was :) Smacznego!

Przepis zgłaszam do akcji "Hej ho, hej ho, do szkoły by się szło, czyli co w śniadaniówce mozna znaleźć" i "Cud- miód"

Embed_2mivrxjsoc4lkan3rgdcz56sbp5xnqzz Embed_bqo8pqzufmxdidncolkd1pi0stnehqzz 

czwartek, 20 września 2012

torcik

Ostatnie eksperymenty i ich pozytywne efekty sprawiły, że poczułam się pewniej w kuchni. Kiedyś z obawy, że "nie wyjdzie" użyłabym tylko bardzo sprawdzonego przepisu i nie zmieniłabym żadnego składnika ani jego ilości. Teraz tak sie rozhulałam, że stworzyłam coś od początku do końca mojego- własny pomysł, własny przepis, zero konsultacji z otoczeniem ;) W efekcie powstało nadspodziewanie smaczne, dietetyczne i zdrowe ciasto na zimno. Bez cukru, mąki i tłuszczu. Do tego proste w wykonaniu. Myślę tylko, jakby jeszcze dopracować spód, aby nie kruszył się tak bardzo przy krojeniu :P ale jeśli zachowacie ostrożność, z pewnoscią wyjdą Wam całkiem zgrabne kawałki ;) Polecam!

Dietetyczny torcik na zimno na musli- miodowym spodzie

Składniki (na tortownicę 23 cm)
-1 1/3 szklanki musli (u mnie z rodzynkami)
-1 szklanka płatków orkiszowych
-3 1/2 kopiastych łyżek płynnego miodu
-2 opakowania (po 120 g każde) jogurtu (u mnie biszkoptowy)
-2 różnokolorowe, szybko tężejące galaretki (u mnie cytrynowa i truskawkowa)
-owoce (u mnie dwie garście drobnych jasnych winogron)

Musli i płatki orkiszowe mieszamy z miodem, powstałą masą wylepiamy dno tortownicy (można ją uprzednio bardzo cienko posmarować tłuszczem). Wstawiamy do lodówki. Im dłużej będzie tam siedzieć, tym lepiej [ja przygotowałam spód ok. 14:30, po czym poszłam na kawę z kumpelą, potem na zakupy z Lubym i gdy wróciłam wieczorem spód był idealny do dalszej pracy ;)]. Wyciągamy nasz spód z lodówki. Jaśniejszą galaretkę rozpuszczamy w nieco mniejszej ilości wody, niż podaje opakowanie (u mnie 2/3 szklanki zamiast całej szklanki). Odstawiamy. Na spodzie rozsmarowujemy jogurty (powinna wyjść cieniuteńka warstwa- byle spód nie był widoczny). Na wartwie jogurtu rozkładamy owoce. Wylewamy na to tężejącą galaretkę. Wstawiamy torcik do lodówki do całkowitego stężenia. W tym czasie bierzemy ciemniejszą galaretkę i postępujemy z nią tak samo, jak z pierwszą. Wyciągamy ciasto z lodówki, wylewamy na nie drugą tężejącą galaretkę. Wstawiamy do lodówki i czekamy, aż całkiem stężeje. Przechowujemy w lodówce. Smacznego!:)

 Przepis zgłaszam do akcji "Słodycze bez cukru i aspartamu" oraz "Cud miód"

Embed_3ury8t7iftm3rtxmvombbwoexkoedgzz Embed_bqo8pqzufmxdidncolkd1pi0stnehqzz

czwartek, 13 września 2012

 quadrole;)

Powrót do kwadratowej foremki! :) Początkowo chciałam zrobić gruszkową wersję moich "Słodkich poduszek pełnych zdrowia" (wpis z 22.08.2012). Jednak w trakcie poniosła mnie fantazja i stworzyłam coś  innego, lecz równie pysznego. Jest z tym troszkę wiecej pracy, ale warto. Nie dodałam w ogóle cukru- cała słodycz pochodzi z miodu i odrobiny białej czekolady. Do tego słonecznik przyjemnie chrupie w pełnoziarnistym kakaowym cieście... Polecam :)

Kakaowe kwadraty- gruszkowe, miodowe i zdrowe

Składniki (na  12 kwadratów):
-20 dag mąki pszennej pełnoziarnistej
-1/3 szklanki łuskanych ziaren słonecznika
-4 łyżeczki ciemnego kakao (bez cukru)
-2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
-szczypta soli
-1 jajko
-50 ml oleju
-2/3 szklanki mleka
-3 kopiaste łyżki płynnego miodu naturalnego+ trochę do polania
-4 duże jędrne gruszki
-tłuszcz do foremek
-2 rządki (6-8 kostek) białej czekolady

Piekarnik nagrzewamy do 200C. Obieramy gruszki, kroimi je na ćwiartki/ósemki, usuwamy z nich gniazda nasienne. Każdą cząstkę gruszki kroimy na cienkie paseczki, odkładamy. Do jednej miski wsypujemy mąkę, kakao, słonecznik, proszek i sól, mieszamy. W drugiej rozmącamy jajko widelcem, dodajemy mleko, olej, miód, dokładnie mieszamy. Mokre składniki wlewamy do suchych, mieszamy tylko do połączenia się składników. Ciasto przekładamy do foremki na ciastka/muffinki cienko wysmarowanej tłuszczem, do 3/4 wysokości. Na wierzchu każdej babeczki ciasno kładziemy gruszki pokrojone w paski- tak, by przerwy między paskami były jak najmniejsze, a cały wierzch był przykryty. Lekko wciskamy gruszki w ciasto, następnie polewamy je odrobiną miodu (stworzy się fajny "syrop"). Pieczemy ok. 30 minut w 200 C. Studzimy w foremce, następnie wyciągamy na talerz. Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej- tj. wsadzamy do garnuszka, a ten garnuszek do większego garnka, do którego wlewamy wodę. Stawiamy to na piecu i doprowadzamy do wrzenia. Mieszamy czekoladę, aby ładnie się rozpuściła. Bierzemy widelec, nabieramy nim rozpuszczoną czekoladę i ostrożnie nakladamy niewielką ilość na nasze kwadraty w miejsca, gdzie ciasto "przecisnęło się" między owocami. Czekamy, aż czekolada zastygnie. Smacznego :)

quadrole 2 ;)

 Przepis zgłaszam do akcji "Gruszkowo 2012" i "Ciasta z owocami sadu" UPDATE: oraz do "Hej ho, hej ho, do szkoły by się szło! Czyli co w śniadaniówce można znaleźć"

Embed_ywlsdudlznbzcxvyw3xuhrxoguq1aazz Embed_mheonbew0s5djpqcbut5bu7lczc0ywzz Embed_2mivrxjsoc4lkan3rgdcz56sbp5xnqzz

 

sobota, 08 września 2012

borówkowy pokrusz ;)

"Że też sama na to nie wpadłam!"- myślicie tak czasem, przeglądając blogi kulinarne? Ja tak pomyślałam, gdy znalazłam ten przepis: http://margarytka.blogspot.com/2011/12/crumble-z-brzoskwiniami-i-mango-pod.html Na blogu do tej pory nie było tego widać, ale jestem wielką fanką wszystkiego, co kokosowe. Jak więc mogłam nie wpaść na to, by zrobić crumble z kokosem w kruszonce? Sama nie wiem :) Zrobiłam wersję z borówkami, bo miałam chęć na takie nietypowe połączenie. Zwiększyłam ilość kokosu i mąki w kruszonce w stosunku do cukru. I oczywiście zamiast mąki tortowej użyłam razowej- jakże by inaczej? :) Upiekłam od razu z podwójnej porcji składników i słusznie- efekt był przepyszny. Gorąco polecam! :)

Kokosowo- razowe crumble z borówkami

Składniki (dla 2 łasuchów ;>):

Spód:
- ok. 200-250 g borówek
-1 łyżka mąki kukurydzianej (pszenna też ujdzie)
-1 łyżka miodu (jeśli borówki są kwaskowate można dać 2)
-masło do foremek

Kruszonka:
-35 g schłodzonego masła
-35 g brązowego cukru (dałam trochę mniej)
-35 g mąki pszennej razowej (dałam więcej)
-25 g wiórków kokosowych (dałam sporo więcej)+ do posypania
-2 łyżeczki cukru waniliowego

Składniki kruszonki zagniatamy i wstawiamy do lodówki. Powinna uzyskać konsystencję grubego mokrego piasku. Nagrzewamy piekarnik do 200C. Borówki mieszamy z mąką kukurydzianą i miodem. Rozkładamy do naczyń żaroodpornych posmarowanych cienko masłem. Wyciągamy kruszonkę z lodówki. Posypujemy owoce kruszonką (rozcieramy ją w palcach na drobne grudki) i dodatkowo wiórkami kokosowymi. Pieczemy około 25 minut w 200 stopniach. Pyszne na ciepło, ale również następnego dnia- wtedy masa tężeje i crumble można pokroić na kawałki. Smacznego!:)

borówkowo ;)

Przepis zgłaszam do akcji "Wypieki idealne"- naprawdę uważam crumble za wypiek idealny, który można zrobić niemal z zamkniętymi oczami ;)

Embed_j0ajewjca8ub0dotam7uweaexqwjmqzz

środa, 05 września 2012

Award

Mam małą obsuwę z tą notką, ale trudno ;) Zostałam nominowana przez Paulinę z http://big-bubble-gum.blogspot.com/ do Versatile Blogger Award, za co dziękuję, to bardzo miłe wyróżnienie:) Regulamin zabawy wygląda następująco:
-Nominuj 15 blogów, które twoim zdaniem zasługują na wyróżnienie.
-Poinformuj nominowanych blogerów o tym fakcie.
-Napisz o sobie 7 rzeczy, których inni nie wiedzą.
-Podziękuj blogerowi, który cię nominował i dołącz do posta obrazek Versatile Blogger Award.
Ja chciałam nominować Shinawę (http://elderberry.blox.pl), Talablaskę (http://ciasteczkowapotworzyca.blox.pl), Mismakuje (http://mismakuje.blox.pl) i tu przestanę wymieniać, bo chyba wszysycy, których regularnie odwiedzam zostali już nominowani ;)
Czas na te nieszczęsne fakty ;)
1. Nie lubię pisać faktów o sobie :P
2. Mało to kobiece, ale nie lubię robić zakupów
3. Nie ma dla mnie nudniejszego miejsca na Ziemi, niż sklep meblowy
4. Uwielbiam Woody'ego Allena
5. Bardzo lubię migdały, ale bardzo nie lubię marcepanu
6. Dzień bez kawy to dzień stracony ;)
7. Gdybym miała wystarczającą ilość czasu, to chętnie piekłabym codziennie.

I to by było na tyle :) Póki co pozdrawiam, a niedługo wrzucę nowy przepis:)

sobota, 01 września 2012

śliwkowiec

Ciasto upieczone dwa tygodnie temu na urodziny mojego Lubego- fana śliwek :) Przepis, na którym się oparłam krążył po wielu stronach, pierwotnie ma pochodzić stąd: http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=8123&hl= Od siebie zmieniłam to, że odrobinę zmniejszyłam ilość tłuszczu i do owoców dodałam cynamon. Wychodzi z tego fajny, nieudziwniony, ładnie wyrośnięty placek, idealny do szklanki mleka. Solenizant był zachwycony :) Do dzieła!

Pełnoziarnisty śliwkowiec

Składniki (na blaszkę o wymiarach 24x27 cm):
-25 dag mąki pszennej pełnoziarnistej
-13,5 dag masła
-12 brązowego cukru trzcinowego (demerara)
-4 jajka
-40 dag śliwek (pokrojonych na ćwiartki i odpestkowanych)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
-łyżeczka cynamonu
-płatki migdałowe do dekoracji
-opcjonalnie: cukier puder z fruktozy do oprószenia

Składniki przygotowujemy wcześniej, aby nabrały temperatury pokojowej. Makę i proszek przesiewamy. W osobnym naczyniu miksujemy masło, aż będzie puszyste. Dodajemy sól, cukier i dalej miksujemy. Wbijamy jajka, po każdym osobno miksujemy. Na zmianę dodajemy mąkę z proszkiem i mleko, po każdym dodatku miksujemy. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Nakładamy ciasto, na wierzchu układamy pokrojone sliwki, skórką do dołu. Posypujemy każdy wystający kawałek śliwki cynamonem (jeśli są cierpkie, możemy dodatkowo posypać je odrobiną brązowego cukru). Całość posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175C, ok. 45 minut (sprawdzamy patyczkiem). Po ostygnięciu możemy oprószyć fruktozowym pudrem. Smacznego! :)

śliwkowiec2

Przepis zgłaszam do akcji: "Wszystko ze śliwkami" i "Ciasta z owocami sadu"

  
Embed_jbkkgvy1ldfgdxrq7r3epoedellwcgzz  Embed_mheonbew0s5djpqcbut5bu7lczc0ywzz
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów